Co dalej z teatrem?
Co dalej z teatrem? - rozmowa z wicestarostą Rafaelem Rokaszewiczem - Szersza debata publiczna pozwoli poznać, czy jest społeczne przyzwolenie na tego typu inwestycje - mówi w rozmowie z Grażyną Szyszką Rafael Rokaszewicz, wicestarosta powiatu głogowskiego.
Kilka miesięcy temu powiat wyszedł z pomysłem przejęcia od miasta ruin teatru na Starym Mieście. Ma też plan na jego odbudowanie i zagospodarowanie. Miałoby w nim powstać Powiatowe Centrum Kultury. Ale pomysł wzbudził wiele emocji.
Po wojnie powstawały różne wizje jego przeznaczenia: kino, Dom Młodego Górnika, Dom Hutnika czy Europejskie Centrum Spotkań Młodzieży. Władze miasta nie są w chwili obecnej zainteresowane jego odbudową, zresztą ogrom wydatków związanych z powstawaniem infrastruktury Starego Miasta, pracami przy kościele św. Mikołaja i innymi nie pozwalają na jego priorytetowe traktowanie. Stąd od jakiegoś czasu słychać z ratusza, że obiekt można sprzedać np. na bank. W tym celu przystąpiono nawet do zmiany planu miejscowego i dla budynku jako główne przeznaczenie zaproponowano usługi komercyjne, finansowe i bankowości. W obiekcie, w latach 90. niewielką ilość prac budowlanych wykonała Fundacja Na Rzecz Obudowy Teatru im. A. Gryphiusa, która przez pewien okres była inwestorem. Od 1998 r. tę rolę przejęła Gmina Miejska Głogów. Fundację pozostawiono jako potencjalnego partnera, który miałby pomóc przy pojawieniu się możliwości zdobycia środków zewnętrznych. Jednak w czasie poprzedniej kadencji radni miejscy "zawrócili" projekt odbudowy teatru z drogi pozyskania środków z UE. Kilkuletnia praca poszła na marne...
Według Pana, przeznaczenie tego obiektu na Powiatowe Centrum Kultury to dobry pomysł?
- Tak. Obiekt mógłby pełnić także rolę centrum konferencyjnego, miejsca realizacji młodzieżowych projektów międzynarodowych, itp. Oczywiście jego historyczna funkcja - teatr byłaby jak najbardziej wskazana, jednak raczej nie jako instytucja ze stałą ekipą, lecz goszcząca zespoły teatralne. Różni ludzie podpowiadają różne rozwiązania. W części obiektu mogłaby mieścić się Szkoła Muzyczna. Jest to instytucja utrzymywana ze środków państwowych, więc co za różnica, czy Minister płaciłby za obiekt przy Jedności Robotniczej, który i tak nadaje się do remontu.
I teraz powiat czuje się na siłach dźwignąć odbudowę teatru?
Władze powiatu wystąpiły do prezydenta z ofertą nieodpłatnego przejęcia teatru. Oczywiste jest, że odbudowa obiektu nie trwałaby rok, czy dwa. Ale ważne jest choć rozpoczęcie przy nim prac w celu zabezpieczenia go przez dalszym niszczeniem. Odbudowywać budynek teatru można oczywiście ze środków samorządowych, ale jest to zbyt kosztowne przedsięwzięcie, więc koniecznym jest przy tej inwestycji sięgnąć po środki Urzędu Marszałkowskiego, Ministra Kultury, czy wreszcie Unii Europejskiej. Należy się jednak spieszyć z tymi ostatnimi, gdyż największe środki unijne dla naszego kraju skończą się w2013 roku !
Nie mam wątpliwości, że teatr trzeba odbudować. Jednak myślę, że szersza debata publiczna pozwoli poznać, czy jest przyzwolenie społeczne na tego typu inwestycję. Pojawić się mogą także cenne pomysły na przyszłe funkcjonowanie budynku.
Zdjęcie: Archiwum Malacha
Tag: teatr zabytki głogów rafael.rokaszewicz powiat głogów
Kategoria: Głogów - wiadomości
0 Komentarzy
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.
